Przyznaję, zaskoczyła mnie stosunkowo wysoka frekwencja w wyborach samorządowych A.D. 2010. Kampania wyborcza przebiegała mało samorządowo. W opiniotwórczych dziennikach (np. Gazeta Wyborcza) dominowały informacje o tym jak bardzo Platforma wygrywa z PiS-em. A to, jak jedna z bardziej poważnych i "obywatelskich" partii potraktowała wybory i wyborców pokazałem na przykładzie tutaj.
Przyznaję, że miałem duże problemy z podjęciem decyzji. Okazało się jednak, że społeczeństwo się zmobilizowało i poszło zagłosować. Nie wiem skąd oni czerpali informacje o kandydatach. Może ta kampania, której nie zauważyłem, odbyła się w jakimś miejscu znanym tylko wtajemniczonym? Może gdzieś gdzie nie bywam? Na Fejsbuku?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz