środa, 23 lutego 2011
Będzie NIP i go nie będzie
Całkowicie niemal pogodziłem się z faktem, że nie będzie obiecanej likwidacji abonamentu radiowo-telewizyjnego. Jakoś nie wstrząsnęła mną wiadomość, że Ministerstwo Finansów ma zamiar dobrać się do anty-belkowych lokat jednodniowych, choć jeszcze pamiętam zapowiedzi likwidacji tego podatku. Zupełnie jednak nie mogę sobie poradzić z tym, że prawie w tym samym czasie, kiedy rząd zapowiada likwidację NIP wchodzi w życie rozporządzenie nakładające obowiązek umieszczania numeru NIP na zwolnieniach lekarskich. Biada temu, kto w gorączce dowlecze się do lekarza i nie będzie w stanie przypomnieć sobie lub odszukać swojego NIP-u, a jeszcze większa biada temu kto w kategorie logiczne będzie próbował ubrać dialektyczną machinę władzy płynnie poruszającą się pomiędzy tezą i anty-tezą. Władzy dla której sprzeczność nie jest żadnym ograniczeniem, a jest paliwem nieograniczonej ekspansji.
sobota, 12 lutego 2011
Rozmycie odpowiedzialności i odroczenie kary
Nikt przy zdrowych zmysłach nie chciałby pozostawić swojemu dziecku w spadku długów. Nie mówię tu o sytuacji, gdy przedmiotem spadku jest np. nieruchomość wraz z finansującym ja kredytem hipotecznym udzielonym na 30-40 lat. W tym bowiem przypadku dziecko otrzymuje również nieruchomość, która w typowym scenariuszu powinna być warta więcej niż finansujące ją zobowiązanie. Mam tu raczej na myśli kredyty, które zostały zużyte na konsumpcję, wszystko jedno czy na zakup nowej plazmy, czy bardzo dużej ilości wędlin i serów. Takiej sytuacji każdy z nas chciałby raczej uniknąć, a postępowanie do niej prowadzące nazwalibyśmy nieodpowiedzialnością.
Zupełnie inaczej jest z finansami publicznymi. Tutaj obiekcje przeciwko życiu na koszt przyszłych pokoleń znikają, a taka postawa jest przez większość z nas akceptowana. Główną przyczyną jest tu odroczenie kary w czasie oraz rozmycie odpowiedzialności.
Gdyby zadłużenie państwa prowadziło do natychmiastowej kary w postaci zapaści finansowej lub bankructwa, mało kto by się na to odważył. Sęk w tym, że nie prowadzi, a jego skutki udaje się odroczyć w czasie. Taka sytuacja, tzn. gdy karę można odroczyć w przyszłość, a nagrodę można skonsumować w teraźniejszości sprzyja podejmowaniu większego ryzyka.
Rozmycie odpowiedzialności polega na tym, że nie skupia się ona na konkretnych osobach, ale jest rozproszona wewnątrz większej grupy. Rząd planuje budżet, ale zatwierdza go parlament. Z kolei parlamentarzyści wyrażają tylko wolę wyborców. Dochodząca do tego kadencyjność sprzyja rozmyciu odpowiedzialności. Rządzący nie tylko wykonują wolę wyborców, ale na dodatek to przyszłe rządy będą spłacać ich zadłużenie.
Efekt rozmycia odpowiedzialności i odroczenia w czasie kary jest przyczyną nie tylko narastającego zadłużenia, ale również leży u podstaw kryzysów finansowych. Zarządzający bankami mogą w teraźniejszości czerpać zyski w postaci premii za zwiększenie wolumenu kredytów, jednocześnie kara za udzielenie zbyt ryzykownych kredytów zostaje odroczona w bliżej nieokreślona przyszłość. Nawet jeśli ona nastąpi, to nie będzie winić się za to sprzedawcy, realizującego tylko ekspansywna strategię firmy. Być może winić za to będzie się prezesa, choć nie będzie łatwo określić którego i w jakim zakresie.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)