środa, 23 lutego 2011
Będzie NIP i go nie będzie
Całkowicie niemal pogodziłem się z faktem, że nie będzie obiecanej likwidacji abonamentu radiowo-telewizyjnego. Jakoś nie wstrząsnęła mną wiadomość, że Ministerstwo Finansów ma zamiar dobrać się do anty-belkowych lokat jednodniowych, choć jeszcze pamiętam zapowiedzi likwidacji tego podatku. Zupełnie jednak nie mogę sobie poradzić z tym, że prawie w tym samym czasie, kiedy rząd zapowiada likwidację NIP wchodzi w życie rozporządzenie nakładające obowiązek umieszczania numeru NIP na zwolnieniach lekarskich. Biada temu, kto w gorączce dowlecze się do lekarza i nie będzie w stanie przypomnieć sobie lub odszukać swojego NIP-u, a jeszcze większa biada temu kto w kategorie logiczne będzie próbował ubrać dialektyczną machinę władzy płynnie poruszającą się pomiędzy tezą i anty-tezą. Władzy dla której sprzeczność nie jest żadnym ograniczeniem, a jest paliwem nieograniczonej ekspansji.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz