niedziela, 19 września 2010

Nowy fundusz indeksowy na polskim rynku

W tym miesiącu, w ofercie mBanku, pojawił się fundusz IPOPEMA m-INDEKS FIO. Jest to otwarty fundusz akcji, którego portfel ma odzwierciedlać indeks średnich spółek mWIG40. Oferta ta jest interesująca głównie z tego powodu, że na naszym rynku fundusze indeksowe nie są popularne.  Reklamujący go na stronie mBanku twierdzą, że jest to „pierwszy w Polsce otwarty fundusz indeksowy”.  Przyznam, że nie weryfikowałem tej informacji, ale jestem w stanie w nią uwierzyć.

Czym charakteryzuje się fundusz indeksowy? Właściwie całą filozofię można streścić krótko – chodzi o utrzymywanie portfela, który w sposób najwierniejszy odzwierciedla skład danego indeksu. Ponieważ zarządzanie takim funduszem jest bardzo proste, niemal automatyczne, fundusz indeksowy zazwyczaj pobiera za to mniejszą opłatę niż fundusze zarządzane aktywnie.  A co ze skutecznością? Istnieje pogląd, mający swoje poparcie w badaniach empirycznych  (B. Malkiel, Błądząc po Wall Street, Warszawa 2003), mówiący, że przeciętny fundusz inwestycyjny osiąga wyniki gorsze niż średnia rynkowa. Co więcej, wyniki z przeszłości pozostają bez związku z wynikami przyszłymi. Oznacza to, że nawet jeśli w danym roku jeden z funduszy osiągnie wynik lepszy niż rynek, to nie zwiększa to jego szans na powtórzenie sukcesu.  Podsumowując, można z powodzeniem powierzyć swoje pieniądze funduszowi zarządzanemu przez małpę wybierającą losowo spółki do portfela. Nie trzeba chyba dodawać, że małpa byłaby gotowa świadczyć swoje usługi jedynie za kilka bananów dziennie.

Braku funduszy indeksowych w ofercie polskich TFI nie można raczej tłumaczyć słabym zainteresowaniem klientów, gdyż wobec braku tych produktów na rynku, jedynym sposobem na stwierdzenie słabego zainteresowania byłaby jakaś forma badania sondażowego. Nie wierzę, że takie badania były prowadzone. Przyczyna raczej leży w niskich kosztach zarządzania, które sprawiają, że takie produkty dla TFI wydają się mało atrakcyjne.  Sytuację na naszym rynku funduszy można śmiało nazwać zmową cenową. Tak długo, jak długo nikt się nie wyłamie, będzie można utrzymywać wysokie koszty zarządzania.

Szkoda, że oferta TFI IPOPEMA nie obejmuje funduszy opartych o inne indeksy, np. WIG 20. Poza tym koszty zarządzania w wysokości 1,50% wydają się dosyć wysokie jak na fundusz indeksowy.  Niemniej jednak oceniam ją jako krok w dobrym kierunku, który być może doprowadzi w przyszłości do upowszechnienia tego typu instrumentów.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz